poniedziałek, 3 czerwca 2013

Historia pewnego okna

Niektórzy wiedzą, że miałam przyjemność spędzić trochę czasu na turnusie w pewnym miejscu. 
Sposobem na przetrwanie okazało się być okno, przez które często spoglądałam. 
Pierwsze zdjęcie zrobiłam we wtorek 2 kwietnia i tak już pstrykałam wtorkowo.
 Jak przez ten czas wiele się zmieniło.









Osiem tygodni. Osiem zdjęć.

Blog ewoluuje. Nie jest już tylko craftowy. Jest mój. Zatrzymuję tutaj chwile. Wszystkie są ważne. I są zapisywane. Tak mocno, jak chłonę zapachy, zatrzymuję minuty, sekundy robiąc zdjęcia, wpisując słowa. Dla spragnionych moich wytworów, przyznam, że zrobiłam 12 kopertówek. Wyczyn po takim czasie...

"Czy jest jeszcze coś, co mogłoby dziś...
  Na czas zawrócić nas
  Zmienić zdarzeń bieg"

Pozdrawiam odwiedzających.
Jaśminowasia

4 komentarze:

  1. Piękne. różnica między 4 a 5 zdjęciem - nie do uwierzenia, że to tylko tydzień. pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowity zapis Zmiany!
    Lubię Twoje zatrzymywanie chwil tutaj. I życzę zdrowia! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ kapitalny pomysł:)) Widok cudny, chociaż z pierwszym zdjęciem mam złe skojarzenia, bo właśnie wtedy.. dachowałam.. I ta Twoja dieta bezglutenowa... Witaj w Klubie!

    OdpowiedzUsuń
  4. "Oto jej włos rozwiany, a oto - szum i las!" nie chcę "brudzić" swoim słowem tego wpisu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
:*