niedziela, 8 grudnia 2013

Jak nie można spać,

to się bawi w komiksy.


Zaczęło się w samotności. Ale za chwilę dołączyła Zazie i nasze neoprenowe gacie do spalania cellulitu.


Następnie spotkałam się z An. Zobaczcie jej wysportowane ciało i moją postawę- że co, że jak :)


Na koniec An, królowa maszyn, postanowiła wkręcić mnie w tajniki szycia.


Spójrzcie, jak mnie pot zalewa. Nie siadam do maszyny, będę ręcznie dłubać.


2 komentarze:

Dziękuję za Twój komentarz
:*