wtorek, 6 stycznia 2015

Jak przetrwać zimę

Dawniej nie było to dla mnie łatwe , myślę, że nadal trochę nie jest, ale... W tym roku postanowiłam to zmienić. Zazwyczaj czekałam na wiosnę. Święta już były, Nowy Rok przywitany, to teraz tylko pozostało czekać na ciepłe dni, śpiew ptaków, itd. Nawet w internetowej przestrzeni spotkałam się ze słowami "byle do wiosny". Ale to dopiero początek stycznia. Wiem, że przed nami pewnie trochę dni bez śniegu, ale za to z błotem, blue monday pod koniec miesiąca, więcej nie wymieniam. Dla mnie to jeszcze nie czas na dużo zieleni w domu, chcę nacieszyć się zimą, nawet jeśli będzie trochę szara (pogoda) i w mieście. Zrobiłam listę- jak przetrwać zimę. Okazała się całkiem fajna. Jest klimatycznie, biało, ciepło, domowo i pachnąco. Może i Wy spróbujecie?  A może dla Was to normalne i tak celebrujecie ten czas od dawna? Bardzo jestem ciekawa.

 zdjęcie pochodzi z tej strony

Do następnego wpisu.
 Mam nadzieję, że napiszecie w komentarzach, jak to u Was jest z tą zimą.

8 komentarzy:

  1. spacer przedewszystkim!
    i grzaniec, książka i dobry film - często na raz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się Twój przepis- z ochotą się zastosuję,poza drutami- w moim przypadku niebezpieczne....Pozdrawiam: )

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajna lista. :)
    ja lubię zimę, choć nie tak jak lato, zawsze staram się patrzeć na nią łaskawie.:)
    świece, gorący kubek herbaty czy kakao, książka i koc.
    spacery po śniegu, o zachodzie słońca. Zima piękna być potrafi! :)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ulubiony z Twojej listy, to pieczenie chleba...
    Drutom i mnie jakoś nie po drodze:-)
    Dopisałabym jeszcze muzykę i książkę, oczywiście w połączeniu ze skarpetami:-)
    pozdrawiam zimowo!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jestem z tych co "czekam wiosny" uparcie bo wierze, że ona przyniesie nowe ... zima to dla mnie taki czas przeczekania ... zwłaszcza, że nowy rok nie okazał się dla nas łaskawy rzucając pod kłody jedną ze zmór nastrojów zimy zapalenie płuc u Kaju :( nie oznacza to, ze czekając wiosny nic nie robimy, ze tkwimy w zawieszeniu ... przeciwnie mamy swoje rytuały i ulubione zajęcia, które w zimowe szaro bure dni za oknami na co dzień umilają nam byt :) w twojej liście doszukuję się miłych i dla mnie zdarzeń choć sprzed Kaju :P jak np pieczenie chleba, czy wieczorny spacer ... ale to inny czas ... teraz jest czas Kaju .. więc życzę spełnienia i byle do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przystanek Alaska:)
    Ja z tych, którzy nienawidzą temperatur poniżej 10 stopni, więc czekam na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny, wiosnę czuć i co zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie właśnie pada rozmokła breja:/ mam nadzieję, że do rana zniknie.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz
:*