środa, 11 sierpnia 2010

ATC

Trzy atc...


Te mają swój dom... A ten jeszcze nie ma....


Taki ładny dzień, a mi jakoś smutno jest...
Pozdrawiam...

8 komentarzy:

  1. przecudnej urody ATC-iaki
    przecudnej!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Urzekające, zwłaszcza te ulotne, z motylami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Magiczne, wszystkie by się chciało mieć, żeby w każdej chwili móc na nie popatrzeć...

    OdpowiedzUsuń
  4. Motyle jak żywe,pewnie więc też uciekną do czyjegoś domu!
    jak się kończy urlop to musi być smutno,ja już też po..ale gdyby urlop nie miał końca nie byłby urlpoem -tak sobie wmawiałam od koniec :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ATC to mi się kojarzy Asiu z okienkiem piwnicznym przez które można dojrzeć, podpatrzeć bardzo ciekawe sytuacje i niespotykane rzeczy z calkiem innej perspektywy. A Ty stworzyłaś trzy okienka i dostrzegam w nich trzy różne sytuacje i rzeczy, dokładnie to one mi się kojarza tak własnie z różnymi sprawami. Fajne to jest, ale ja nie umiem ich robić i nie mam ani jednego ATC.
    Ja się zawsze cieszę jak zaczynam urlop i zawsze się cieszę jak wracam do pracy (no chociazby dlatego, że ją mam i że jest taka, że umiem ją wykonać).

    OdpowiedzUsuń
  6. Sa przepiękne. Dobrze, że wróciłaś kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne i jest moja Bjork:):):)
    Ale nie wiem, czy to ważne, ja Jej jeszcze nie otrzymałam....
    Czy powinnam się tym martwić?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
:*