piątek, 28 grudnia 2012

Po świętach

Nie tak miały wyglądać. Miało być wesoło, zdrowo, a wyszło... Leżałam z wysoką gorączką. Boże Narodzenie spędziłam w szpitalnej przychodni. W te święta nie dane mi było zapomnieć, co to jest ból. Kiedy dorosła osoba płacze z bólu przy stole z gośćmi, to musi być źle. Dobrze, że zdążyłam ogarnąć mieszkanie, ubrać choinkę, wyciągnąć kilka świątecznych ozdób i dojechać do domu rodziców, gdzie zawinięta w pościel spędziłam świąteczny czas. Dzisiaj, kiedy nadal jestem chora, zrobiłam kilka zdjęć mojego mieszkanka, tak na pamiątkę.









Pozdrawiam zaglądających :)

6 komentarzy:

  1. Współczuję tych przeżyć :(( nie tak powinniśmy zapamiętywać święta, ale za to ślicznie u Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. oj bidulko :/ mam nadzieję,że już dobrze!

    (mam taki sam wieszak w kuchni,uwielbiam hasło na nim :P)

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj Joasiu poświątecznie:*
    śliczne migawki u Was!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana, trzymam kciuki, żeby było już tylko lepiej...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
:*