środa, 20 lipca 2011

Wspomnienia z Soliny

Wróciłam z wakacyjego pobytu w Bieszczadach, a dokładniej w Solinie. Ostatni raz byłam w Bieszczadach jako mała dziewczynka. Teraz mogłam na nowo odkryć piękno tamtych terenów. Wspaniałe miejsce, bo jest woda, którą kocham, ale są też góry i wspaniała zieleń. Dwa w jednym. Mnie zachwycił kościół w Myczkowcach, Połonina Caryńska i pływanie łódką. Zapamiętam zaporę, mgłę, mocne słońce, borówki, nurkowanie w zimnej wodzie i brak komarów!







Serdecznie dziękuję za każde zostawione słowo :)

8 komentarzy:

  1. Piękne, sielskie zdjęcia :)
    Ja tam byłam 2 lata temu, też mile wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Tak spokojnie... Bosko.

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne zdjęcia... cudne widoki... zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne miejsca ujęte w oddające urok zdjęcia :) aż chce sie pojechać ...
    Ellu

    OdpowiedzUsuń
  5. miejsca piękne, rzeczywiście było spokojnie, sezon otwierają później lub w weekendy, polecam miejsce, szczególnie tym, co nie lubią robali ;)
    dziękuję dziewczyny za miłe słowa, fotograf amator cieszy się bardzo :)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne trampki, kapelusze, kotwice.
    Śliczne zdjęcia, urocze miejsca. Moje klimaty.
    Pozdrawiam ciepło w ten zimny i ciężki dzień.
    Kolorowych snów!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimi dziękuję za odwiedziny, miejsce było urocze, ale czegoś mi tam brak :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
:*